Jak malujecie się w tą jedną noc? W tym roku idę z chłopakiem na bal. Zastanawiam się, jak się pomalować, żeby nie przesadzić. Czy są jakieś zasady robienia takiego wyjściowego makijażu? Np. czy jeśli użyję brokatowego cienia do oczu to mogę też użyć rozświetlającego podkładu, czy pudru z drobinkami złota? Co zrobić, żeby wyglądać ładnie, wystrzałowo, ale nie tandetnie?
W tę jedną noc w roku - można nam wszystko - pytanie tylko, jak się będziesz czuć, kiedy będziesz mocno błyszczeć
Podstawową sprawą jest baza pod makijaż, dzięki niej podkład utrzyma się dłużej. Jeżeli masz cerę suchą lub normalną, wtedy śmiało możesz użyć podkładu rozświetlającego, szczególnie gdy widzisz, że skóra jest matowa, poszarzała, wtedy podkład rozświetlający jest dobrym rozwiązaniem.
Makijaż sylwestrowy z założenia jest makijażem przesyconym blaskiem. dlatego brokat jest jak najbardziej wskazany, szczególnie, że w świetle sztucznym wygląda zdecydowanie najlepiej. Jeżeli zdecydujesz się na wyrazisty makijaż oczu, zrezygnuj z ciemnych ust. Wystarczy błyszczyk lub pomadka w naturalnym odcieniu. I koniecznie pamięta - podkreśl kości policzkowe, a nad róż połóż odrobinę rozświetlacza.