Musze powiedzieć że pierwsze wrażenie nie było przyjemne?jakby mi ktoś pumeksem szorował po twarzy ?ale co tam drobne niedogodności?..
Kosmetyczka uprzedzała mnie że przez 2-3 dni mogę mieć delikatnie podrażnioną cerę która dodatkowo będzie się złuszczać - faktycznie tak było. Na szczęście dostałam od niej kilka próbek kremu polecanego szczególnie po zabiegach takich jak mikrodermabrazja. Kupiłam też z Dermiki odżywczo nawilżający krem do cery ze skłonnościami m.in. do przesuszania. Dzisiaj delikatne złuszczanie występuje tylko w dwóch miejscach a poza tym buźka jest delikatniejsza, jaśniejsza, poginęły mi takie dziwne małe krostki - ogólnie WIELKI PLUS.
Powiem więcej moja kosmetyczka robiła mi już kilkakrotnie kawitacje czasem piling jakims tam kwasem
Teraz mój jedyny problem to cienie pod oczami ...buźka robi się ładna śliczana i te plamiska pod oczami....tak mam od urodzenia a ostatnio wkurzają mnie na maksa