Ta sukienka moim zdaniem bardziej wygląda jak wieczorowa, niż jak ślubna, ale to chyba taki trend. Coraz częściej widuję "suknie ślubne", które z pozoru nie wyglądają na ślubne np. są nietypowego koloru, albo mają niestandardowy fason. Teraz wybór jest niesamowity, można znaleźć suknię marzeń, albo zlecić jej wykonanie (czasami to drugie wychodzi za mniejsze pieniądze, niż to pierwsze). Jednak trzeba mocno przemyśleć sprawę, żeby nie wyglądać na własnym ślubie jak kawałek firanki z zasłoną. Ja nie popieram tych najbardziej dziwacznych projektów, a już najgorsze są falbanki z koronek

Aha i jeszcze jedno - ślub to tak wyjątkowy dzień, że wszystkie tego dnia powinniśmy prezentować się z klasą, więc darujmy sobie wycięte, głębokie dekolty, białe kozaczki, białe futerka i miniówy!